Jak sprzedać auto, które nie odpala? Tych błędów lepiej unikać
Samochód, który nagle przestał się uruchamiać, można sprzedać bez wcześniejszego przywracania go do sprawności. Potencjalnym nabywcą może być osoba prywatna, mechanik albo profesjonalny skup aut, dla którego konieczność naprawy pojazdu jest po prostu jednym z elementów wyceny. Problem pojawia się wtedy, gdy właściciel pod wpływem awarii podejmuje pochopne decyzje – inwestuje kilka tysięcy złotych w remont, mocno zaniża cenę samochodu albo od razu zakłada, że pozostaje wyłącznie kasacja. Sprzedaż niesprawnego auta wymaga nieco innego podejścia niż standardowa transakcja, ale nawet poważna awaria nie oznacza, że pojazd przestał mieć wartość.
Błąd 1. Zakładanie, że samochodu, który nie odpala, nie da się sprzedać
To jeden z najczęstszych powodów, dla których właściciel automatycznie decyduje się na naprawę.
Samochód stoi, więc pojawia się przekonanie, że najpierw trzeba doprowadzić go do pełnej sprawności, a dopiero później można myśleć o sprzedaży.
Tymczasem niesprawne pojazdy również są przedmiotem obrotu. Dotyczy to zarówno samochodów z niewielkimi problemami elektrycznymi, jak i aut z poważniejszymi awariami silnika czy innych podzespołów.
Zmienia się przede wszystkim grupa potencjalnych kupujących. Osoba poszukująca auta do codziennych dojazdów może nie być zainteresowana samochodem wymagającym lawety. Dla profesjonalnego nabywcy taka usterka nie musi być jednak przeszkodą.
Błąd 2. Natychmiastowe zlecenie naprawy bez sprawdzenia kosztów
Pierwszym telefonem po awarii często jest telefon do mechanika. To naturalne, gdy zamierzamy nadal użytkować samochód. Jeżeli jednak auto miało zostać w najbliższym czasie sprzedane, sytuację warto najpierw przeliczyć.
Nie każda naprawa wykonana przed sprzedażą zwróci się w wyższej cenie.
Załóżmy, że sprawny samochód ma realną wartość około 17 tys. zł. Warsztat wycenia przywrócenie go do sprawności na około 5 tys. zł. Jednocześnie ktoś jest gotowy kupić niesprawny pojazd za 13 tys. zł.
W pierwszym wariancie właściciel wydaje 5 tys. zł i później próbuje uzyskać 17 tys. zł. W drugim otrzymuje 13 tys. zł bez ponoszenia kosztu remontu.
Wyższa cena sprzedaży nie zawsze oznacza więc lepszy wynik finansowy.
Błąd 3. Przyjmowanie najgorszej możliwej diagnozy
Samochód nie odpala, więc właściciel zakłada uszkodzenie silnika. Tymczasem brak możliwości uruchomienia pojazdu może mieć wiele przyczyn.
Problem może dotyczyć akumulatora, rozrusznika, elektroniki, układu paliwowego, zapłonu albo jednego z czujników. Dopiero w części przypadków przyczyną będzie poważna awaria jednostki napędowej.
Nie ma więc sensu samodzielnie obniżać wartości auta na podstawie przypuszczeń.
Jeżeli podstawową diagnostykę można przeprowadzić niewielkim kosztem, często warto to zrobić. Informacja o konkretnej usterce ogranicza niepewność również po stronie kupującego.
Błąd 4. Zapewnianie, że „to na pewno drobiazg”
To odwrotność poprzedniego problemu.
Sprzedający nie chce odstraszyć potencjalnych kupujących, dlatego w ogłoszeniu pojawia się informacja: „samochód nie odpala, prawdopodobnie drobnostka”.
Jeżeli nie przeprowadzono diagnostyki, nie ma podstaw do takiego stwierdzenia.
Znacznie lepiej opisać objawy. Można wskazać, że rozrusznik pracuje, ale silnik się nie uruchamia, samochód zgasł podczas jazdy albo po nocnym postoju nie udało się go ponownie uruchomić.
Jeżeli przyczyna nie jest znana, należy powiedzieć to wprost. Kupujący sam oceni ryzyko.
Błąd 5. Opisywanie wyłącznie awarii
Ogłoszenie zaczyna się od informacji o uszkodzeniu i na niej praktycznie się kończy.
„Auto nie odpala. Do naprawy. Sprzedam.”
Taki opis nie pozwala ocenić samochodu.
Kupującego interesuje również marka, model, rok produkcji, przebieg, wersja silnikowa, wyposażenie, stan karoserii, wnętrze oraz wcześniejsza historia serwisowa.
Warto wspomnieć o ważniejszych naprawach wykonanych przed wystąpieniem obecnego problemu. Jeżeli samochód ma niedawno wymienione sprzęgło, elementy zawieszenia czy inne istotne podzespoły, może to mieć znaczenie dla jego ogólnej oceny.
Awaria jest ważna, ale nie jest jedyną cechą pojazdu.
Błąd 6. Automatyczne obniżanie wartości auta o pełny koszt najdroższej naprawy
Załóżmy, że sprawny samochód jest wart 25 tys. zł. Właściciel słyszy, że w najgorszym scenariuszu naprawa może kosztować 8 tys. zł, więc uznaje, że jego pojazd jest wart najwyżej 17 tys. zł.
Wycena niesprawnego samochodu nie zawsze działa w ten sposób.
Po pierwsze, koszt naprawy może być inny dla różnych kupujących. Po drugie, nie znamy jeszcze ostatecznego zakresu prac. Po trzecie, profesjonalna firma może mieć własny warsztat i dostęp do części na innych warunkach.
Dlatego wartość auta z usterką najlepiej weryfikować na podstawie rzeczywistego zainteresowania rynku, a nie tylko odejmując kosztorys od ceny sprawnego egzemplarza.
Błąd 7. Szukanie wyłącznie prywatnego kupującego
Prywatna sprzedaż samochodu, który nie odpala, jest możliwa. Trzeba jednak liczyć się z tym, że grupa zainteresowanych będzie mniejsza.
Większość osób szukających używanego samochodu chce go obejrzeć, odbyć jazdę próbną i po zakupie odjechać nim do domu. Przy niesprawnym pojeździe nie jest to możliwe.
Dlatego warto uwzględnić również profesjonalnych nabywców.
Firmy działające na rynku samochodowym mogą być przygotowane zarówno do zakupu niesprawnego pojazdu, jak i do jego transportu oraz późniejszej naprawy.
Błąd 8. Przyjmowanie pierwszej propozycji jako wartości rynkowej
Przy sprawnym, popularnym samochodzie łatwiej znaleźć wiele podobnych ogłoszeń i zbudować punkt odniesienia.
Niesprawne auta są trudniejsze do porównania. Jeden egzemplarz nie odpala przez problem z elektroniką, drugi ma poważną awarię silnika, a trzeci nie został jeszcze zdiagnozowany.
Dodatkowo różni kupujący mogą mieć zupełnie inne możliwości dalszego zagospodarowania samochodu.
Firma posiadająca własne zaplecze mechaniczne może zaproponować inną kwotę niż przedsiębiorstwo, które wszystkie naprawy musi zlecać na zewnątrz. Eksporter może natomiast inaczej ocenić atrakcyjność konkretnego modelu.
Porównanie kilku propozycji jest więc szczególnie ważne.
Błąd 9. Wielokrotne próby uruchamiania auta za wszelką cenę
Samochód ma zostać pokazany kupującemu, więc właściciel chce koniecznie doprowadzić do sytuacji, w której silnik choć na chwilę się uruchomi.
Nie zawsze warto to robić.
Jeżeli przyczyna problemu jest nieznana, kolejne próby rozruchu mogą być bezcelowe, a przy niektórych rodzajach awarii mogą pogłębić uszkodzenie.
Szczególnie należy przestrzegać zaleceń mechanika, jeżeli po wcześniejszej diagnostyce wskazał on, że jednostki nie powinno się ponownie uruchamiać.
Kupujący może obejrzeć i kupić samochód również wtedy, gdy silnik pozostaje wyłączony.
Błąd 10. Brak informacji o możliwości przetoczenia samochodu
Sam fakt, że auto nie odpala, nie opisuje jeszcze jego sytuacji transportowej.
Samochód może mieć sprawne koła, układ kierowniczy i skrzynię umożliwiającą ustawienie pozycji neutralnej. Wtedy jego załadunek na lawetę może być stosunkowo prosty.
Inaczej wygląda odbiór pojazdu z zablokowanymi kołami albo samochodu, którego nie można swobodnie przetoczyć.
Takie informacje należy przekazać kupującemu przed organizacją transportu. Profesjonalna firma może przygotować odpowiedni sposób odbioru, ale musi znać warunki.
Błąd 11. Pomijanie miejsca, w którym stoi niesprawny samochód
Laweta przyjeżdża pod wskazany adres i okazuje się, że auto znajduje się na drugim poziomie garażu podziemnego.
To może znacząco skomplikować odbiór.
Podobny problem wystąpi, gdy pojazd stoi na bardzo ciasnym podwórku, za innymi samochodami, na miękkim terenie albo w miejscu, do którego duży pojazd transportowy nie może swobodnie dojechać.
Dlatego już podczas rozmowy z kupującym warto dokładnie opisać miejsce postoju.
Przy niesprawnym samochodzie logistyka jest częścią całej transakcji i dobrze uwzględnić ją od początku.
Błąd 12. Zakładanie, że skoro auto nie odpala, nadaje się tylko do kasacji
Brak możliwości uruchomienia samochodu nie jest równoznaczny z końcem jego eksploatacji.
Pojazd może mieć uszkodzony jeden podzespół, podczas gdy nadwozie, wnętrze, skrzynia biegów i pozostałe elementy znajdują się w dobrym stanie.
Dla właściciela naprawa może być nieopłacalna, ale profesjonalny kupujący może przeprowadzić ją na innych warunkach.
Kasacja jest jednym z dostępnych rozwiązań, lecz warto rozważać ją przede wszystkim wtedy, gdy cały samochód jest mocno wyeksploatowany, ma wiele poważnych usterek, zaawansowaną korozję albo jego dalsze przywracanie do sprawności przestaje mieć ekonomiczne uzasadnienie.
Sprzedaż niesprawnego auta i kasacja to nie to samo
Warto o tym pamiętać, ponieważ oba pojęcia bywają używane zamiennie.
Sprzedaż samochodu do skupu oznacza zmianę właściciela. Firma kupuje pojazd i podejmuje decyzję dotyczącą jego dalszego zagospodarowania.
Kasacja oznacza natomiast zakończenie eksploatacji pojazdu i przekazanie go do legalnie działającej stacji demontażu pojazdów.
Nie każdy skup jest stacją demontażu, podobnie jak zakup niesprawnego auta nie oznacza automatycznie jego późniejszej kasacji.
Jeżeli celem właściciela jest definitywne wycofanie samochodu z eksploatacji, powinien korzystać z legalnej SDP i otrzymać dokumentację właściwą dla takiego procesu.
Błąd 13. Patrzenie na samochód wyłącznie jak na uszkodzony silnik
Samochód nie odpala, ale nadal może być atrakcyjnym pojazdem.
Wyobraźmy sobie popularny, kilkunastoletni model. Nadwozie jest w dobrym stanie, samochód nie ma poważnej korozji, wnętrze jest zadbane, wyposażenie bogate, a przed awarią auto było regularnie serwisowane.
Brak rozruchu oczywiście wpływa na jego wartość, ale nie zeruje wartości pozostałych elementów.
Dla profesjonalnego nabywcy może to być samochód, w którym trzeba rozwiązać konkretny problem techniczny, a nie bezwartościowy pojazd.
To ważna różnica podczas negocjowania ceny.
Błąd 14. Brak dokumentacji wcześniejszych napraw
Przy niesprawnym samochodzie historia serwisowa może być szczególnie cenna.
Jeżeli kupujący wie, że przed wystąpieniem obecnej awarii samochód był regularnie serwisowany, łatwiej jest mu ocenić ogólny stan pojazdu.
Faktury, książka serwisowa czy informacje o ostatnich większych pracach mogą więc pomóc w sprzedaży.
Nie należy jednak oczekiwać, że wszystkie wcześniejsze wydatki zostaną doliczone do ceny samochodu.
Jeżeli właściciel rok wcześniej wydał 4 tys. zł na naprawy, nie oznacza to automatycznie, że pojazd jest dzisiaj wart o 4 tys. zł więcej. Dokumentacja ma przede wszystkim zwiększać przejrzystość historii auta.
Błąd 15. Ukrywanie dodatkowych wad, bo „najważniejsze jest to, że nie odpala”
Niesprawny silnik nie sprawia, że pozostałe problemy przestają mieć znaczenie.
Jeżeli samochód ma skorodowane progi, uszkodzone drzwi, problemy ze skrzynią biegów albo niedziałające wyposażenie, również należy to uwzględnić w opisie.
Kupujący wycenia cały pojazd.
Dokładne zdjęcia i rzetelny opis pozwalają mu przygotować bardziej realistyczną propozycję jeszcze przed oględzinami. Jest to szczególnie ważne przy sprzedaży profesjonalnej firmie, która może podejmować decyzję na podstawie informacji przekazanych przez właściciela.
Jak znaleźć kupującego na samochód, który nie odpala?
Najważniejsze jest dotarcie do nabywców, dla których niesprawność pojazdu nie jest automatycznym powodem do rezygnacji.
Można wystawić samochód na sprzedaż prywatną, ale warto również sprawdzić zainteresowanie profesjonalnych firm.
Przy uszkodzonych samochodach istotne jest porównanie kilku wycen. Różnica pomiędzy propozycjami może wynikać nie tylko z marży kupującego, lecz także z jego możliwości naprawy i dalszej sprzedaży pojazdu.
Firma specjalizująca się w konkretnej marce może inaczej oceniać samochód niż przedsiębiorstwo skupujące szeroki przekrój pojazdów.
CarBazaar – jeden samochód, wielu profesjonalnych kupujących
CarBazaar pozwala przedstawić samochód ponad 700 zweryfikowanym profesjonalnym firmom z branży motoryzacyjnej. Wśród kupujących znajdują się między innymi skupy samochodów, komisy, dealerzy, firmy remarketingowe, eksporterzy oraz stacje demontażu pojazdów.
Przy samochodzie, który nie odpala, takie zróżnicowanie może mieć szczególne znaczenie.
Jeden kupujący może posiadać własny warsztat, drugi specjalizować się w danej marce, a trzeci mieć możliwość dalszej sprzedaży auta na innym rynku. Każdy może więc inaczej ocenić koszt usterki i potencjał pojazdu.
Konkurencja pomiędzy profesjonalnymi kupującymi może zwiększyć szansę na korzystniejszą propozycję. Pozwala również sprawdzić wartość samochodu bez konieczności wcześniejszego finansowania jego naprawy.
Jak przygotować się do sprzedaży auta, które nie odpala?
Zacznij od zebrania faktów. Opisz moment wystąpienia awarii, wcześniejsze objawy i aktualne zachowanie samochodu podczas próby uruchomienia. Jeżeli była wykonywana diagnostyka, przygotuj jej wyniki.
Następnie zbierz informacje o całym pojeździe. Przebieg, wyposażenie, stan nadwozia, historia serwisowa i ostatnie większe naprawy nadal mają znaczenie.
Wykonaj dobre zdjęcia, uwzględniając również widoczne uszkodzenia. Ustal, czy samochód można przetoczyć i jakie są warunki jego odbioru.
Na końcu sprawdź zainteresowanie rynku i porównaj je z kosztami ewentualnej naprawy.
Dopiero mając te informacje, można racjonalnie zdecydować, czy auto naprawić, sprzedać w obecnym stanie czy zakończyć jego eksploatację.
Samochód nie odpala? Najdroższym błędem może być pochopna decyzja
Awaria, która uniemożliwia uruchomienie auta, potrafi wyglądać znacznie poważniej, niż jest w rzeczywistości. Może też rzeczywiście oznaczać kosztowną naprawę. Bez diagnozy i sprawdzenia wartości pojazdu trudno jednak stwierdzić, z którym przypadkiem mamy do czynienia.
Dlatego nie warto automatycznie finansować remontu, mocno obniżać ceny ani kierować samochodu do kasacji.
Najpierw dobrze jest poznać możliwości.
CarBazaar umożliwia porównanie zainteresowania pojazdem wśród ponad 700 zweryfikowanych profesjonalnych kupujących. Dzięki temu można sprawdzić, czy samochód znajdzie nabywcę dokładnie w takim stanie, w jakim znajduje się obecnie.
Czasami opłaci się usunąć usterkę przed sprzedażą. Innym razem lepszy wynik przyniesie sprzedaż bez naprawy. Najważniejsze, aby decyzja wynikała z realnej wartości samochodu i kosztów, a nie wyłącznie z faktu, że po przekręceniu kluczyka silnik nie chce się uruchomić.


Opublikuj komentarz